top of page

Jak powstaje Twój kubek ceramiczny? Od kulki gliny do ulubionego naczynia w kuchni.

Na pewno nieraz zastanawiałeś się czy ceramika ręcznie robiona jest warta swojej ceny? Przecież to tylko zręcznie uformowana kulka gliny. I masz rację!


Ale jest jeszcze kilka ,,drobnych'' rzeczy o których warto wspomnieć.


Wytworzenie takiego kubka to proces, który składa się z kilku, dość długich i wymagających wieeele cierpliwości etapów. Zanim trafi w Twoje ręce, swoje musi przejść 😄


Dziś zabierzemy Cię za kulisy pracowni i pokażemy Ci krok po kroku jak powstaje ceramika użytkowa.


No to co. Pora zakasać rękawy i zaczynamy 💪


Krok 1: Głęboka refleksja, czyli co ja w sumie chcę ulepić?


Bo bez pomysłu ani rusz! Co prawda, czasami najlepsze wizje przychodzą nam w trakcie wyrabiania gliny, niemniej zamiast liczyć na nagłe kreatywne olśnienia, znacznie bezpieczniej jest znaleźć sobie wcześniej kilka inspiracji.


Gdzie ich szukać? Oczywiście, najszybciej w internecie. Takie strony jak Pinterest czy choćby grafika google to kopalnie pomysłów. Pamiętaj, że jeśli sam chcesz coś stworzyć, możesz także zajrzeć do naszego sklepu. Tam także inspiracji znajdziesz co nie miara!


Krok 2: Przygotowanie masy, czyli walka z pęcherzykami (Uwaga- grozi zakwasami następnego dnia)


wałek i inne narzędzia do wyrabiania gliny
O, m.in. takich narzędzi możesz do tego potrzebować!

Główną rolę w tym przydługim spektaklu gra oczywiście glina. Wszystko zaczyna się od wzięcia wielkiego bloku i odkrojenia z niej odpowiedniej wielkości kawałka. Zanim jednak zaczniemy formować z niej cudeńka, musimy ją najpierw "odpowietrzyć", czyli dobrze wyrobić, żeby usunąć z niej pęcherzyki powietrza.


Ale dlaczego?


Bo nawet jeden taki niepozorny pęcherzyk może sprawić, że naczynie podczas wypału nam po prostu... pęknie 💔. A takich niespodzianek przecież nie chcemy.


Krok 3: Formowanie- czyli już to zaczyna przypominać cokolwiek


Gdy glina jest już gotowa, nadajemy jej kształt. Można to robić na kilka sposobów:


  • Toczenie na kole garncarskim: Klasyczna metoda i zapewne tę widzisz na przeważającej liczbie rolek i reelsów. I fakt- wygląda to wręcz hipnotyzująco, jednak toczenie na kole, zwłaszcza dla osób początkujących wymaga wbrew pozorom ogromnej zręczności.


  • Lepienie ręczne: Są jeszcze takie techniki jak budowanie z wałeczków, płatów czy wygniatanie z kuli- uwierzcie, że może i ten proces nie wygląda spektakularnie na rolkach, ale pozwala się niezwykle relaksować i odpłynąć myślami daleko, daleko, daleko.


To właśnie na tym etapie powstaje charakterystyczna, jedyna w swoim rodzaju forma, która tak dobrze "trzyma się w dłoniach". W naszej Ceramice Wydry stawiamy na autentyczność– delikatne nierówności są dowodem na to, że naczynie stworzył człowiek, a nie złowroga maszyna.🦾


Krok 3: Suszenie i znów suszenie?


To etap, który wymaga od nas nie lada cierpliwości.

Po uformowaniu wstępnego kształtu, świeżo ulepiony kubek musi wyschnąć. A Ty w tym czasie możesz napić się kawy, a nawet... zdrzemnąć :).


Gdy glina stanie się twardsza (na tyle, że wiesz, że dość ciężko byłoby Ci już wpłynąć radykalnie na kształt), jest wciąż zimna, trochę jaśniejsza i ma w sobie odrobinę tej wody- zajmujemy się wykończeniem. Na tym etapie możemy np. dokleić ucho do naszego kubka, albo dołożyć "nóżkę" do naszej patery. Możesz też zrobić w naczyniu dekoracyjne otwory specjalnym nożykiem. Ozdabiaj, Upiększaj, To jest ten moment! Dla wielu jeden z ulubionych.


A kiedy uznasz, że forma i kształt są już idealne...


Musisz ponownie odłożyć to do wyschnięcia (już ostatni raz, obiecujemy)


Krok 4: Pierwszy chrzest- czyli wypał nr 1


Kiedy Twoje naczynie już wyschnie pora wstawić to na ruszt 🥘 (no, może niekoniecznie akurat na ruszt.)


Gliniane Naczynia ustawione na półce po pierwszym wypale biskwicie
Tak wyglądają naczynia po pierwszym wypale- może niezbyt urokliwie, ale do czasu!

Teraz wkładamy naczynie do pieca i ma miejsce wypał pierwszy, który nazywamy potocznie "biskwitem". Na tym etapie temperatura pieca sięga od 900 do nawet 1000 stopni.


Po takim "wypieku" glina zmienia swoje właściwości-delikatnie zmienia kolor, a naczynie staje się twarde, porowate i dopiero od teraz jest gotowe na szkliwienie.



Krok 5: Artysta-malarz wkracza do akcji


Talerz, miski i półmiski ręcznie tworzone z gliny handmade
Jak widać powyżej- ogranicza Cię tylko wyobraźnia! A ten zestaw kupisz TU

I tu dochodzimy do momentu, w którym możesz puścić wodze fantazji. Możesz swojemu naczyniu nadać dowolny kolor (i to niejeden), namalować na nim cokolwiek, od subtelnych delikatnych kwiatków 🌸 aż po trupie czaszki 💀. U nas możesz stworzyć cokolwiek Ci w duszy gra!


A co to właściwie jest to "szkliwienie"?


Szkliwo to nie jest zwykła farba. To sproszkowana mieszanka minerałów i tlenków metali zawieszona w wodzie. W trakcie nakładania przypominać może gęstą śmietanę, czasami rozwodniony kompot, ale magia dzieje się dopiero w piecu. Tam pod wpływem temperatury te drobinki topią się, tworząc na glinie szczelną warstwę "szkła".

W naszej pracowni możesz eksperymentować z różnymi technikami:

  • 🪣 Zanurzanie: Szybki ruch „hop do wiadra”– pozwala uzyskać idealnie gładką, jednolitą powierzchnię.

  • 🎨 Malowanie pędzlem: Idealne dla fanów detali. Nakładamy zazwyczaj 2-3 warstwy, by kolor był głęboki i soczysty.

  • 🫠 Polewanie i zacieki: Pozwalasz szkliwu swobodnie spływać po ściankach, tworząc niepowtarzalne wzory, których nie da się podrobić.



WAŻNE! Czy malujesz u nas na zajęciach, czy gdziekolwiek indziej na świecie- pamiętaj, że szkliwo przed wypałem często wygląda ZUPEŁNIE inaczej po wypale- i to do tego stopnia, że szkliwo białe może okazać się głębokim turkusem!



Krok 6: Drugi wypał i widać metę na horyzoncie


To najbardziej ekscytujący moment w pracowni. Kubek wraca do pieca, ale tym razem temperatura jest znacznie wyższa (często powyżej 1200°C). Szkliwo topi się, tworząc na powierzchni naczynia gładką, szklaną warstwę, która jest bezpieczna w kontakcie z żywnością (pod warunkiem, że użyjemy do tego odpowiednich, bezpiecznych szkliw).


Krok 7: Finał starcia


Po wyjęciu naczynia następuje ten długo wyczekiwany moment. Oglądasz swoje dzieło i zachwycasz się każdą nieidealnością, która tam powstała. Pakujesz takie naczynie na prezent, wlewasz do niego coś do picia lub serwujesz w nim coś do jedzenia. Robisz zdjęcie (a może i nawet film!) i chwalisz się wszystkim znajomym, że masz w swoim domu ręcznie tworzoną ceramikę🏺.



Wiem już jak powstaje taki kubek ceramiczny, ale dużo tych kroków!


To prawda, jest ich niemało - mam jednak nadzieję, że udało mi się trochę przybliżyć z grubsza codzienność "ceramicznego rzemieślnika" i że choć odrobinę udało wam się rozszyfrować zagadkę, dlaczego produkty handmade bywają droższe.


niebieski wazon i różowy wazon z kwiatkiem, ręcznie robiony z gliny na niebieskim tle
A może taki wazon? Jeszcze jest dostępny TU!

To co? Jesteś gotowy/a ulepić swój własny kubek? Pamiętaj, że zapisać możesz się w każdej chwili klikając TUTAJ Wiemy też, że nie każdy może lubić zabawy z gliną. I to jest też jak najbardziej w porządku.


Ceramika wydry to nie tylko warsztaty, ale to także sklep. Dlatego, jeśli uważasz, że samodzielne lepienie to na razie dla Ciebie za dużo- zerknij, co nam udało się ostatnio ulepić. Może coś Ci się wyjątkowo spodoba? Nie zwlekaj wówczas z zakupem, bo towary schodzą jak ciepłe bułeczki! 🥖🥖🥖


 
 
 

Komentarze


bottom of page